7 Wiadomości | 84 Pliki | 95 Filmy | 94 Kody
Gry
Szukaj
Najpopularniejsze Filmy
Najpopularniejsze Kody
Polecane strony
Statystyki




Tony Hawk's Downhill Jam (PS2)
Wydawca: Activision
Producent: Toys for Bob
Data wydania Swiat: 29 czerwca 2007
Data wydania Europa: 2 kwietnia 2008
Gatunek: sportowa/zręcznościowa

Dodal: Akolita
Dnia: 07.04.2008
Czytan: 4355
Nasza ocena: 7
Ocena Graczy: 0.2



Galeria Filmik kody
Recenzja:
Po "zaledwie" dziesięciu miesięcznym opóźnieniu na półkach naszych sklepów wylądowała w wersji na czarnulkę gra Tony Hawk's Downhill Jam. Gra początkowo został wydana na nową next-genową konsolę Nintendo –Wii zaledwie parę miesięcy (2) po starcie konsoli w USA i Nipponie. Gra na Wii odniosła raczej średni sukces, głównie z powodu dziwnego sterowania (rzekomo znokautowano parę osób podczas gry w THDJ), oraz złego stosunku jakości do ceny (początkowo 269zł!) W swojej recenzji jak wynika z samego jej tytułu skupię się jednak jedynie na wersji PS2. Gra właściwie niczym nie różni od tego, co mieliśmy już okazję zobaczyć na Wii, żadnych bonusów, dodatkowych skaterów czy nowych leveli, jeśli znasz tą grę w wersji na konsolkę Nintendo możesz sobie darować czytanie tego teksu, gdyż niczego nowego z niego się nie dowiesz. Jeśli tak jak ja jesteś posiadaczem jedynie pe es dwójki zapraszam dalej.

Na wstępie należy chyba napisać, że gra znacząco odchodzi od tego, co mieliśmy już okazję poznać i pokochać, grając w inne gry insygnowane imieniem Tony’ego. Cóż zapewne większość z Was uznana to za wielki plus, gdyż właściwie od Tony Hawk’s pro Skater 4 w serii zaczęło brakować powiewu świeżości, mizerne wrażenie na graczach zrobiło również American Wasteland, które w sondażu na portalu, gamespot zostało uznane za najgorszą część sagi. Gra obecnie bardziej przypomina SSX’a tyle, że zamiast snowboardu mamy starą poczciwą deskę, zaś czesanie mega combosów zostało zepchnięte na drugi tor. Zacznijmy jednak od początku, jak sam tytuł gry wskazuje, w tej odsłonie mamy doczynienia z downhill’em czyli z wręcz samobójczym zjazdem na czas z ogromnej, długiej i stromej góry, zaś celem tego „seppuku” jest dotarcie do finiszu przed oponentami. Niestety wykonywanie „goals’ów” również zniknęło z tej części Toniego, owszem po za klasycznym wyścigiem mamy parę innych trybów rozgrywki, jak przejechanie przez bramki na czas itp. ale jest tego po prostu zbyt mało, dlatego gracz dość szybko popada w monotonię. Na szczęście sama ilość wyzwań, wyścigów i leveli robi wrażenie, jest ich na tyle dużo by spędzić 8-10 godzin przed konsolą. Same levele zaś są bardzo ładnie wykonane, podobnie jak we wcześniejszych odsłonach sagi są one bardzo kolorowe, jaskrawe, pełne tajemnic oraz easter egg’ów.

Gry z Tony’m od wersji Underground posiadają (raczej niskich polotów) wątek fabularny, podobnie sprawa się ma z Downhill Jam. Jest ona prosta jak konstrukcja cepa i wciąga równie dobrze co filmy Uwe Bowl (pozdro Uwe ;-) ), naszym celem jest oczywiście dostać się (po raz kolejny) na szczyt tabeli najlepszych downhill’owców. Każdy wyścig poprzedzany jest również dość drętwą gadką, naszego głównego rywala. W sumie umila to w jakiś sposób rozgrywkę i daje jakąś motywację do zbierania jak największej ilości ptk. (w zależności od zdobytej pozycji zależy uch ilość), jednak gra mogłaby obyć się i bez wątku fabularnego.

Twórcy oddali w nasze ręce plejadę 12 skaterów (w tym Tony oraz Skater tworzy przez nas) przyznacie, że jest to dość śmieszna liczba, zaś tryb tworzenia własnego skatera został praktycznie ograniczony do minimum. Wybór Skatera też raczej po za image nie ma praktycznie żadnego wpływy na grę. Początkowe statsy skaterów są bardzo zbliżona, zaś z biegiem gry wyrównują się do tego samego poziomu. Z gry wycięto również sporą ilość tricków. Należy powiedzieć adieu lip trickom, revertom, manualom oraz sporą ilością grab tricków. O ile usunięcie dwóch pierwszych mnie nie dziwi (kto by robił lip trick w wyścigu?) tak usunięcie manuali i części grabów jest dla mnie zagadką, która chyba już do końca pozostanie bez odpowiedzi –dadano za to możliwość slapowania (przewracania) oponentów i przechodniów –dość nikła rekompensata za manuale oraz grab tricki. Same wykonywanie trików, jak już pisałem spadło na drugi tor. Wykonywanie tricków i combo jest jedynie potrzebne do napełnienia paska BOOT, którego zaś uruchomienie tym czasowo zwiększa speed naszego downhill’owca.

Na koniec chyba warto wspomnieć o muzyce i multiplay’erze. Zacznijmy od tego pierwszego, gry z Tonym w tytule począwszy od pierwszej części wydanej na PSX oraz N64 zawsze charakteryzowała dobra i klimatyczna muzyka, nie inaczej jest Downhill Jam. W grze przygrywają nam szybkie, pobudzające do działania kawałki (głównie rock i punk), w soundtacku znalazło się sporo znanych utworów jak Different Word zespołu Iron Maiden!, jeśli chodzi o multi, nie mogę o nim napisać nic po za tym, że jest. Mimo usilnych prób nie znalazłem ani jednego Server, tą kwestię pozostawię Wam do oceny =).

Gra jak to w życiu bywa idealna nie jest. – do największego babola należy chyba spadająca ilość klatek podczas długich wyskoków oraz wykonywania grab tricków. Na resztę można przymknąć oko. Gra ogółem robi raczej dobre wrażenie, nie jest to tytuł, który będziemy wspominać latami czy chociażby miesiącami. Jest to udany tytuł, przy, którym po prostu dobrze można się pobawić, a to chyba jest najważniejsze ;-)


»Komentarze

Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Login
Ankieta
Shoutbox



   
COPYRIGHT BY STREFA-GIER
ALL RIGHTS RESERVED