7 Wiadomości | 84 Pliki | 95 Filmy | 94 Kody
Gry
Szukaj
Najpopularniejsze Filmy
Najpopularniejsze Kody
Polecane strony
Statystyki




Freedom Fighters
Wydawca: Electronic Arts Inc.
Producent: IO Interactive
Data wydania Swiat: 01 października 2003
Data wydania Europa: 30 listopada 2003
Gatunek:

Dodal: Akolita
Dnia: 06.12.2007
Czytan: 2742
Nasza ocena: 8
Ocena Graczy: 0



Galeria Filmik kody
Recenzja:
Freedom Fighters rzuca nas w alternatywną historię zakończenia drugiej wojny światowej i przebiegu zimnej wojny. Związek Radziecki zmiażdżył wręcz wojska Trzeciej Rzeszy, kończąc wojnę w dość widowiskowy sposób –zrzucając bombę atomową na Berlin. Cała Europa znalazła się pod zwierzchnictwem Czerwonego Imperium. Wkrótce uległa również Azja i Afryka. Do początku drugiego tysiąclecia Związek Radziecki stał się super mocarstwem, jedynym bastionem wolnego świata pozostały Stany Zjednoczone. Jednak i Amerykanie nie mogą spać spokojnie, gdy pewnego pięknego letniego poranka rozpoczyna się inwazja na Nowy Jork.

Fabuła jest mało innowacyjna, bo taki rozwój akcji mieliśmy już okazję zobaczyć np. w strategii Westwood’u Red Alert oraz Red Alert 2. Freedom Fighters jest grą akcji, w której świat gry obserwujemy z trzeciej osoby, tzn. zza pleców naszego. A no właśnie, kto bohaterem gry? Jakiś dzielny wojak armii Amerykańskiej, odpowiednik Rambo? Nie jest nim… zwykły hydraulik Chris Stone z nowojorskiego Brooklynu, który znalazł się w samym sercu wydarzeń podczas normalnego wezwania do cieknącego kranu. Podczas naprawy spotyka go oraz jego brata pewna niespodzianka. Do mieszkania wkraczają żołnierze radzieccy i porywają brata Chrisa –Troya. W tym momencie my wkraczamy do akcji. Pierwszym celem jest wydostanie się z mieszkania i zabicie ruskiego, który pilnuje zebraną na korytarzu budynku ludzi. Tam poznamy tajemniczego pana Johnsa, który w dalszej części gry okaże się…. No tego to już Wam nie powiem. W każdym razie pan Johns zaznajomi nas z tajnikami gry i wkręci nas do podziemnej organizacji, która podejmie walkę z Sowietami.

Przed każdą misją będziemy mieli okazję uzupełnić amunicję lub ewentualnie zmienić broń w siedzibie „wojowników o wolność”, która znajduje się oczywiści w kanałach! Kanały nie są tu tylko szlakami, po których przemieszczają się rebelianci. Studzienki kanalizacyjne odgrywają role jako miejsce zapisu gry. Są również droga naszej ewakuacji zpowrotem do naszej siedziby. W każdej chwili możemy przysłowiowo „wziąć nogi za pas” i wraz drużyną dać dyla przez kanały, gdy akcja stanie się zbyt gorąca.

Wszystkie akcje, w jakich będziemy uczestniczyć rozgrywać się będą na ulicach Nowego Jorku. Teren konkretnych misji jest mocno ograniczony (do paru przecznic). Jest to jednak nie wada, lecz zaleta! Będą członkiem partyzantki trudno wyobrazić sobie ogromne szturmy, w których, zdobywamy kontrole nad całymi dzielnicami. We Freedom Fighters naszym celem jest zdobycie jakiegoś konkretnego budynku (stacji TV, budynku staży pożarnej, poczty itp.) zawieszając na nim dumną flagę amerykańską. Tak wygląda około 90% misji. W walce jednak nigdy nie będziemy sami. Podczas naszych akcji zawsze dostaniemy dwóch lub trzech rebeliantów, którzy są tu silnym wsparciem ognia. Pod drodze będziemy również mogli werbować nowych towarzyszy broni wśród cywilów. Liczebność naszej grupy zwiększa z biegiem czasu oraz z uzupelnianiem paska charyzmy. Charyzmę zdobywamy tu dając pateczki rannym cywilom, wysadzając lądowiska helikopterów, mosty oraz uwalniając więźniów. Mówiąc krótko za wszelkiego rodzaju bohaterskie czyny oraz wykonanie głównego zadania. Warto wypełniać zadania poboczne nie tylko ze względu zwiększenia paska charyzmy a tym samym możliwości werbowania nowych rebeliantów, lecz dlatego, że ich wykonanie znacznie ułatwia nam grę w przyszłości. Lokacje w konkretnej dzielnicy są ze sobą połączone, więc wysadzenie lądowiska w jednym okręgu, sprawia, że w innym nie mamy już problemu z obstrzałem lotniczym. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, które pod względem działania przypomina akcje rebeliantów i powstańców z drugiej wojny światowej. Wróćmy jednak do naszych towarzyszy broni, którzy w Freedom Fighters spokojnie mogą poradzić sobie bez naszych rozkazów. Potrafią flankować wroga, kryć się przed zmasowanym obstrzałem i nigdy nie wejdą jak idioci pod ogień wroga, choć i tak potrafią czasem się zagubić. Dlatego możemy wydać naszym towarzyszą trzy rozkazy –atak, obrona, i do mnie. Wydajemy je kliszami 1,2,3 więc dowodzeniem naszym dość licznym oddziałem nie sprawia żadnych trudności. Starcia między rebeliantami (do 12 pod naszym dowództwem) a wojskami sowietów dzięki dużej inteligencji zarówno naszych towarzyszy jak i wroga są najlepszymi elementami gry.

Jeśli w grach akcji waszą metoda działania jest metoda na Rambo, w której biegniecie przed siebie, miotając ołowiem na prawo i lewo od razu odpuście sobie tą grę. W Freedom Fighters frontalny atak od razu skazany jest na niepowodzenie. Tu trzeba flankować wroga, stosować wszelkiego rodzaju taktyki by podejść i zlikwidować wroga. Wielkim atutem gry jest jej klimat oraz grafika. Na dzisiejsze standardy wygląda ona dość średnio, ale ja rozpatruje ją pod pryzmatem technologii, jaka była dostępna podczas tworzenia gry. Postacie naszych rebeliantów wyglądają naprawdę super. Na ich twarzy rysuje się zmęczenie, nadzieja, rozpacz, strój zaś sugeruje na uczestnictwo w licznych walkach. Same lokacje również wyglądają naprawdę ładnie. Grafika, grafiką, ale największym atutem gry jest jej klimat! W tej grze naprawdę czuć klimat podziemnej walki, do tego dochodzą propagandowe programy telewizyjne, gdzie nasze akcje opisywane są jako akcje terroryzmu przeciwko nowemu lepszemu ładowi, który zapewnia Amerykanom Związek Radziecki.

Podczas naszych akcji cały czas w tle przygrywa nam doskonała operowo-symfoniczna muzyka stworzona przez Jespera Kyda (twórca muzyki między innymi do serii Hitman) Muzyka jeszcze lepiej podgrzewa i tak już doskonały klimat gry. Mocne operowe brzmienie jest nie tylko czasem wzruszające, ale również zagrzewa do dalszej walki. Freedom Fighters jest pozycją bardzo udaną, która do dziś daje sporo zabawy, niestety gra nie jest pozbawiona wad. Są one jednak bardzo drobne i można przymknąć na nie oko. Gra jest również dość krótka i bez problemu można ukończyć ją nawet w jeden dzień i chyba to jest jedyny zgrzyt całej produkcji IO. Gra jest idealna na długie zimowe wieczory oraz dla wszystkich fanów porządnych taktycznych gier akcji TTP. Przyłącz się, więc do rebeliantów i pomóż wypędzić Sowietów z powrotem do Matuszki Rosji!


»Komentarze

Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Login
Ankieta
Shoutbox



   
COPYRIGHT BY STREFA-GIER
ALL RIGHTS RESERVED